Tegoroczna zabawa odbędzie się pod hasłem „Sylwester Gigantów”. Na scenie o powierzchni 150 metrów kwadratowych, wystąpią coverowe zespoły i soliści, którzy zaprezentują najbardziej znane utwory artystów światowej muzyki nie tylko ostatnich lat, ale także dekad. W tym roku na Starym Rynku bawimy się od 21:00 do 2:00. Umowa na rower miejski w Bydgoszczy podpisana. Tylko na jeden sezon. ZOBACZ: W wakacje Polak przesiada się na rower. Tak pokazują badania Jak co roku Toruń włącza się w obchody Europejskiego Tygodnia Zrównoważonego Transportu. Punktem kulminacyjnym akcji jest tradycyjnie Europejski Dzień Bez Samochodu. Południk pomaga również w orientacji przestrzennej. Odległość z Bydgoszczy do bieguna północnego wynosi 4 109, 357 km, do bieguna południowego 15 894, 917 km, a równika 5 892, 780 km". Na załączonym obrazku widzimy metalową konstrukcję z południkami i równoleżnikami upamiętniającą 18. południk, która stoi na Wyspie Bydgoszczan wozi zabytkowy wóz marki Herbrand. To wóz typu VNCB-80, który został wybudowany w pierwszej połowie 1896 r. przez znaną niemiecką wytwórnie wagonów „Herbrand &Co w Kolonii. Do Bydgoszczy trafił w czerwcu 1896 r. i był jednym z 16, które zastąpiły tramwaje konne, kiedy uruchomiono trakcję elektryczną. . Poprzecinana kanałami Bydgoszcz ma w sobie dużo uroku. Miasto pięknieje z roku na rok i spacer po nim to prawdziwa przyjemność. Są tu miłe knajpki, ciekawe muzea, Rynek z Panem Twardowskim i facet chodzący po linie. To tak w największym skrócie, a teraz po kolei. Przechodzący na linie Jeden dzień w Bydgoszczy – Muzeum Okręgowe Spichrze nad Brdą Jeżeli mielibyście ochotę najpierw zjeść śniadanie, to polecam „Piekarnię”. Jedliśmy było pyszne. Proponuję zacząć od zobaczenia wystawy pokazującej Bydgoszcz w latach międzywojennych. Po półtorawiekowej przynależności do Prus i do Cesarstwa, w 1920 roku Bydgoszcz wróciła do Polski. Zaproponowany przez twórców wystawy spacer poprowadzi Was od Starego Rynku, poprzez ulicę Mostową, plac Teatralny, ulicę Gdańską do Placu Wolności. Jest to swoisty przewodnik po mieście, dlatego właśnie od wizyty w muzeum zaproponowałam zacząć jego zwiedzanie. Ciekawe są też opowieści o ludziach i przedmioty, którymi się posługiwali na początku XX wieku. Oczywiście ekspozycja nie ogranicza się tylko do lat międzywojennych, w pierwszej sali można zapoznać się z całą historią miasta. Warto tu zajrzeć, choć na chwilę, aby później zobaczyć te same miejsca dziś. Dawna moda Muzeum znajduje się na ulicy Grodzkiej 7-11, czynne jest w sezonie letnim (kwiecień – październik) wtorek, środa, piątek 10-18; czwartek 10-19; sobota, niedziela 11-18, w poniedziałek nieczynne. W sezonie zimowym (listopad-marzec) wtorek-niedziela 10-16, poniedziałek nieczynne. Bilet normalny kosztuje 5 zł, na wszystkie wystawy 12 zł Jest to najważniejszy zabytek w mieście i na mnie zrobił wielkie wrażenie. Obecną świątynię wybudowano, a właściwie odbudowano po pożarze, w 1425 roku. Zwróćcie uwagę na prezbiterium, które jest szersze o nawy głównej o prawie dwa metry. Wynika to z fakty, że odbudowując świątynię zostawiono jej północną ścianę dawnej budowli. Kościół ma piękne sklepienia, koniecznie zwróćcie na nie uwagę: w prezbiterium jest to sklepienie sieciowe, w nawach gwiaździste. Wnętrze posiada barokowy wystrój. Obejrzyjcie obraz Madonny z Różą, bo to najcenniejszy zabytek w świątyni. Znajdziecie go w barokowym ołtarzu głównym. W Kaplicy Krzyża znajduje się renesansowy krucyfiks z 1525 roku. Rokokowa XVIII-wieczna ambona pochodzi z danego kościoła karmelitów. Modernistyczna polichromia i witraże pochodzą z początku XX wieku. 2 stycznia 2018 roku w katedrze odkryto złote monety i inne kosztowności. Skarb znajduje się w Europejskim Centrum Pieniądza ul Mennica 4. Piękne sklepienie w katedrze Wnętrze kościoła Jeden dzień w Bydgoszczy – muzeum Leona Wyczółkowskiego Na tej samej ulicy jest prezentowana twórczość Leona Wyczółkowskiego. Malarz związał się z Wielkopolską w 1922 roku. Wtedy to przekazał swoją kolekcję dzieł sztuki wschodniej Muzeum Wielkopolskiemu w Poznaniu. W podziękowaniu otrzymał dworek w Gościeradzu pod Bydgoszczą. Od tego czasu spędzał tu miesiące letnie. W 1924 roku podarował Muzeum w Bydgoszczy pierwsze swoje prace. Po śmierci artysty, zgodnie z jego ostatnią wolą, żona Franciszka miastu 425 prac, a także szkicowniki i inne przedmioty osobistego użytku. Na wystawie możemy więc oglądać dzieła malarza, ale także przedmioty, za pomocą których tworzył i którymi się otaczał. Pracownia artysty w muzeum Wyczółkowskiego Muzeum jest otwarte w tych samych godzinach, jak oddział na ulicy Grodzkiej Normalny bilet kosztuje również 5 zł Jeden dzień w Bydgoszczy – Muzeum Mydła i Historia Brudu Zanim jednak odwiedzicie to dziwne muzeum, czas na obiad. Jeśli nie miniecie, jakiejś restauracji, która zachęci Was do wejścia proponuję „Katarynkę”, byłam i polecam. A teraz czas już wybrać się na warsztat robienia mydła. Branie udziału w warsztatach jest bardzo ciekawe. My zrobiliśmy swoje mydła i jeszcze dodatkowo dużo się dowiedzieliśmy o czystości w różnych wiekach. Bardzo to ciekawa opowieść o historii higieny. Więcej nie napiszę, bo do tego miejsca trzeba się wybrać, zrobić własne mydło, pooglądać eksponaty związane z czystością i posłuchać, jak to z tą higieną było. Dawne pranie Muzeum mieści się na ul. Długiej 13-17. Warsztat i zwiedzanie kosztuje 18 zł Na tej stronie znajdziecie godziny zwiedzania i inne informacje, które mogą Wam się przydać. Jeden dzień w Bydgoszczy – Stary Rynek Rynek wytyczono w 1346 roku podczas lokacji miasta. Znajduje się w jego centralnym punkcie. Sprawia wrażenie dość pustego, a to za sprawą wykopalisk, bowiem pod jego powierzchnią odkryto dobrze zachowane fragmenty średniowiecznego ratusza, stojącego kiedyś po środku Starego Rynku, wieży ratuszowej, kramów kupieckich. Dodatkowo jeszcze odkryto ślady osadnictwa z XII wieku, a także z okresu kultury pomorskiej (II-III wiek Konserwator zabytków zabronił postawienia fontanny, bo mogłaby ona zniszczyć znajdujące się pod powierzchnią zabytki. Rynek jest ciągle rewitalizowany, choć ostatnie działania wzbudziły kontrowersje z powodu małej ilości zieleni. Na pewno zwrócicie uwagę na duży Pomnik Walk i Męczeństwa Ziemi Bydgoskiej wzniesiony w 1969 roku. W czasach, gdy Bydgoszcz znajdowała się w zaborze pruskim na Rynku wzniesiono pomnik Fryderyka II, który tuż po I wojnie światowej Niemcy zdemontowali i przewieźli do Piły. Podczas okupacji pomnik wrócił, w 1944 roku został ukryty przez SS. W końcu trafił, tuż po wojnie, na złom. Dostarczyło go tam trzech obrotnych mieszkańców Bydgoszczy. Swój „spryt” przypłacili więzieniem. Resztki pomnika ostatecznie zdemontowano. Rynek Jeden dzień w Bydgoszczy – „Przechodzący przez rzekę” Teraz pora wybrać się nad Brdę, aby zobaczyć niezwykły pomnik umieszczony nad jej wodami. Autorem rzeźby jest Jerzy Kędziora i przedstawia ona młodego mężczyznę z przepaską na biodrach przechodzącego na linie rozpiętej nad rzeką. W jednej ręce trzyma żerdź, w drugiej strzałę, a na ramieniu niesie rzymskie sandały. „Przechodzący ma związek „Łuczniką”, inną bydgoską rzeźbą. Autorem „Łuczniczki” był Ferdinand Lepcke. Przedstawił on nagą kobietę, napinającą łuk. Na nogach ma sandały typu rzymskiego. Właśnie te sandały łączą obie rzeźby, bo „Przechodzący” to adorator „Łuczniczki”, który niesie jej strzałę, wypuszczoną z łuku. Rzeźbę warto zobaczyć też wieczorem. Jeśli macie jeszcze chwilę czasu pospacerujcie po centrum, warto obejrzeć gmach opery, widoczny z mostu, przy którym jest rzeźba „Przechodzący”. Przechodzący w dzień Przechodzący w nocy Jeden dzień w Bydgoszczy – Pan Twardowski Kolację musicie zjeść trochę wcześniej, bo o musicie wrócić na Stary Rynek, aby zobaczyć Twardowskiego. Pojawi się on w oknie kamienicy numer 15. W sąsiedniej kamienicy mieściła się niegdyś „Gospoda pod Zgorzelcem”, w której według legendy zatrzymał się Twardowski podczas wizyty w Bydgoszczy w 1560 roku. Napisał o tym Józef Ignacy Kraszewski. Powstał więc pomysł, aby Twardowskiego ożywić, no i zaczął pojawiać w oknie. Jak będzie grzeczni, to Wam się ukłoni. Żartuję. Kłania się wszystkim, niegrzecznym też. Pan Twardowski w oknie Podczas naszego pobytu zatrzymaliśmy się w słynnym hotelu „Pod Orłem” ze względu na zachowane wewnątrz elementy secesyjnego wyposażenia. Klatka schodowa w hotelu „Pod orłem” Jeśli chcecie odwiedzić więcej miejsc w Kujawsko-Pomorskim, zerknijcie tu; jesteście ciekawi, co u nas słychać, śledźcie nas na Facebooku i Instagramie. lubicie zwiedzać Polskę, kupcie naszego ebooka, szczegóły znajdziecie w tym wpisie, a klikając na zdjęcie poniżej, przeniesiecie się do naszego sklepu. Polska na dobry nastrój Poniższy link jest afiliacyjny, będzie nam miło, gdy z niego skorzystacie. Bydgoszcz jest jednym z ładniejszych miast w Polsce i muszę przyznać, że ciągle zmienia się na lepsze. Warto więc tu przyjechać, aby miło spędzić czas. Zaczynamy weekend w Bydgoszczy. Wyspa Młyńska Weekend w Bydgoszczy – piątek wieczór Zaraz po przyjeździe na miejsce wybierzcie się na wieczorny spacer po mieście. Najpierw idźcie na Wyspę Młyńską i zobaczcie, jak się bawią mieszkańcy. A potem odwiedźcie też Rynek. Nie zapomnijcie, że o godzinie pojawia się Twardowski w oknie kamienicy pod numerem 15. W sąsiedniej kamienicy mieściła się niegdyś „Gospoda pod Zgorzelcem”. Zatrzymał się w niej Twardowski podczas wizyty w Bydgoszczy w 1560 roku. Pobyt ten opisał Józef Ignacy Kraszewski w w powieści „Mistrz Twardowski”. Czarnoksiężnik wjechał do miasta na kogucie i po zatrzymaniu się w gospodzie zaczął przyjmować interesantów. Zjawił się sam burmistrz, który poskarżył się, że ma młodą żonę i nie może za nią w niczym nadążyć. Chciał więc, aby mistrz go odmłodził. Po wypicie ziół przygotowanych przez Twardowskiego, burmistrz faktycznie odmłodniał. Problem polegał na tym, że nikt, łącznie z żoną, go nie rozpoznał. Ale wcześniej musicie coś zjeść, my odkryliśmy ostatnio pasaż z knajpkami i to było dobre miejsce na zjedzenie kolacji. Znajduje się on przy ulicy Jatki. Pan Twardowski w oknie Przechodzący, będzie o nim w dalszej części tekstu Sobota Dzień zacznijcie w „Piekarni”, lokal znajduje się na rogu Rynku i Jatki (adres to Jatki 1). Warto tu zjeść śniadanie, jest to miejsce kultowe i w pełni na to zasługuje. Najedzeni udajcie się do Muzeum Okręgowego Spichrze nad Brdą, aby zobaczyć, jak wyglądała Bydgoszcz w latach międzywojennych. W 1920 roku miasto wróciło do Polski po półtorawiekowej przynależności do Prus i Cesarstwa Niemieckiego. Twórcy wystawy zaproponowali spacer po mieście od Starego Rynku, przez ulicę Mostową, Plac Teatralny, ulicę Gdańską do Placu Wolności. Ciekawe są też opowieści o ludziach i przedmiotach, którymi się posługiwali na początku XX wieku. Ekspozycja przedstawia też wcześniejszą historię miasta. W każdym razie zanim sami zaczniecie swój spacer, warto wstąpić do muzeum. Budynki Muzeum Dawna moda Muzeum znajduje się na ulicy Grodzkiej 7-11, czynne jest w sezonie letnim (kwiecień – październik) wtorek, czwartek 10-18; środa, piątek 12-20; sobota, niedziela 12-18, w poniedziałek sezonie zimowym (listopad-marzec) wtorek-niedziela 10-16, poniedziałek normalny kosztuje 10 zł, na wszystkie wystawy 50 zł. Weekend w Bydgoszczy – katedra Katedra jest najważniejszym budynkiem w mieście i robi duże wrażenie, zwłaszcza wewnątrz. Obecną świątynię odbudowano po pożarze w 1425 roku. Prezbiterium jest szersze o dwa metry od nawy głównej. Wynika to z tego, że przy odbudowie zachowano jedną ze ścian starego kościoła. Katedra ma przepiękne sklepienia, na pewno zwrócicie na nie uwagę, więc tylko dla porządku napiszę, że w prezbiterium jest to sklepienie sieciowe, a w nawach gwiaździste. Najcenniejszym zabytkiem w świątyni jest, pochodzący z około 1513 roku, obraz Madonny z Różą. Znajduje się w barokowym ołtarzu głównym. Z kolei w Kaplicy Krzyża zwróćcie uwagę na renesansowy krucyfiks z 1525 roku. Rokowa ambona pochodzi z dawnego kościoła karmelitów. Polichromia jest całkiem współczesna, wykonano ją na początku XX wieku. 2 stycznia 2018 roku w katedrze odkryto złote monety i inne kosztowności. Wnętrze kościoła Katedrę można zwiedzać codziennie w godzinach otwarcia, czy po pierwszym nabożeństwie do godziny lub Nie można zwiedzać podczas nabożeństw. Zwiedzanie jest bezpłatne. Wyspa Młyńska i Muzeum Leona Wyczółkowskiego Aby trafić do muzeum musicie udać się w kierunku Wyspy Młyńskiej. Przy okazji zobaczcie, jak świetnie zagospodarowano to miejsce. W 1922 roku malarz związał się z Wielkopolską i przekazał swoją kolekcję sztuki wschodniej Muzeum Wielkopolskiemu w Poznaniu. W podziękowaniu otrzymał dworek w Gościeradzu pod Bydgoszczą. Spędzał w nim miesiące letnie. Zgodnie z ostatnią wolą malarza jego żona Franciszka przekazała Muzeum w Bydgoszczy 425 prac, a także przedmioty codziennego użytku. Wystawa jest interesująca, bo zaprezentowano na niej nie tylko dzieła artysty, ale także przedmioty za pomocą których je tworzył, a także te, którymi się otaczał. Wyspa Młyńska Pracownia artysty w muzeum Wyczółkowskiego Muzeum znajduje się na ulicy Mennica 7, czynne jest w sezonie letnim (kwiecień – październik) wtorek, czwartek 10-18; środa, piątek 12-20; sobota, niedziela 12-18, w poniedziałek sezonie zimowym (listopad-marzec) wtorek-niedziela 10-16, poniedziałek nieczynne. Bilet normalny kosztuje 10 zł. Weekend w Bydgoszczy – Muzeum Mydła i Historia Brudu Zanim wybierzecie się do Muzeum Mydła, warto coś zjeść, bo pewnie już Wam burczy w brzuchach, a przed Wami jeszcze trochę zwiedzania. Jeśli macie ochotę na obiad z widokiem na wodę, wybierzcie się do Karczmy Młyńskiej. Oczywiście, widok będzie mieć tylko wtedy, gdy siądziecie na tarasie. Po obiedzie w Karczmie Młyńskiej do przejścia macie tylko 150 metrów. Muzeum mieści się na ulicy Długiej. Są tu warsztaty z robienia mydła. Zabawa jest przednia, więc polecam, a przy okazji dowiecie się wielu ciekawych rzeczy na temat higieny. Ciekawe są też eksponaty związane z czystością. Muzeum mieści się przy ulicy Długiej 13-17. Warsztat kosztuje 25 zł Zwiedzanie: od lipca do marca: 10:30, 12:00. 13:30, 15:00, 16:00 i 17:00kwiecień, maj, czerwiec: 10:00, 11:00, 12:00, 13:00, 14:00, 15:00, 16:00, 17:00 Dawne pranie W poszukiwaniu słynnych rzeźb Teraz czeka Was trochę spaceru. Z ulicy Długiej udacie się na Plac Wolności. Dużą cześć trasy będziecie pokonywać ulicą Gdańską. Nie zapomnijcie przyjrzeć się secesyjnym kamienicom, bo jest ich w Bydgoszczy wiele, a jedna ładniejsza od drugiej. Pierwsza rzeźba, Spodnie Andrzeja, usytuowana jest dość nietypowo, bo na kamienicy. Jest ona hołdem dla grafika i malarza Andrzeja Nowackiego, znajduje się na kamienicy, w której przez 50 lat artysta tworzył. Dżinsy upamiętniają cykl „Udżinsowieni”. Idźcie dalej ulicą Gdańską i po chwili znajdziecie pomnik Mariana Rejewskiego, który był matematykiem i kryptologiem, a w 1932 roku złamał szyfr Enigmy. Marian Rejewski urodził się w Bydgoszczy. Musicie iść dalej ulicą Gdańską, przeciąć ulicę Kamienną, a na samym końcu musicie skręcić w Aleję Adama Mickiewicza, dojdziecie do pomnika Łuczniczki, jednej z najstarszych zachowanych rzeźb w mieście. Przedstawia nagą kobietę napinającą łuk. Powstała na początku XX wieku i wtedy jej nagość budziła kontrowersje, dlatego podczas świąt kościelnych zasłaniano ją parawanem lub ubierano. Dziś ta rzeźba jest jednym z głównych symboli miasta. Tu kończy się mój plan sobotniego zwiedzania. Jesteście w miłym parku, możecie w nim trochę odpocząć. Znajdujecie się też w pobliżu teatru i filharmonii, więc może zdecydujecie się na aktywność kulturalną. Jeśli nie, wróćcie do swojego miejsca zakwaterowania i odpocznijcie przed kolejnym dniem. Łuczniczka Weekend w Bydgoszczy – niedziela Stary Rynek Zacznijcie od śniadania w znanej „Piekarni”, a po zjedzeniu rozejrzyjcie się po Starym Rynku. Wytyczono go dość dawno, bo w 1343 roku. Sprawia wrażenie dość pustego, a to za sprawą wykopalisk archeologicznych. Pod powierzchnią odkryto dobrze zachowane fragmenty średniowiecznego ratusza, wieży ratuszowej, kramów kupieckich. A dodatkowego jeszcze odnaleziono ślady osadnictwa z XII wieku oraz z okresu kultury pomorskiej (II-III wiek W związku z tymi wszystkimi odkryciami konserwator zabytków zabronił postawienia fontanny, w obawie, aby znajdujące się pod Rynkiem pozostałości po dawnych czasach nie uległy zniszczeniu. Pewnie zwrócicie też uwagę na duży pomnik Walk i Męczeństwa Ziemi Bydgoskiej wzniesiony w 1969 roku. Kiedy Bydgoszcz znajdowała się w zaborze pruskim na Rynku wzniesiono pomnik Fryderyka II, który po I wojnie Niemcy zdemontowali i przewieźli do Piły. Podczas okupacji pomnik wrócił do Bydgoszczy, ale w 1944 roku SS go ukryło, a w końcu trafił na złom. Dostarczyło go trzech mieszkańców miasta. Stary Rynek Bydgoszcz od strony wody Pora na wycieczkę statkiem, ale zanim się zaokrętujecie, obejrzyjcie pomnik „Przechodzący”. Autorem rzeźby jest Jerzy Kędziora, a przedstawia ona młodego mężczyznę z przepaską na biodrach, przechodzącego nad rzeką po rozpiętej linie. W jednej ręce trzyma żerdź, w drugiej strzałę, a na nogach ma rzymskie sandały. Te sandały łączą rzeźbę „Przechodzącego” z „Łuczniczką”, bo „Przechodzący to adorator „Łuczniczki”, który niesie jej strzałę wypuszczoną z łuku. Czas się zaokrętować. Wycieczka zaczyna się kończy na Rybim Targu. Na statku przy fotelach znajdziecie słuchawki i podczas podróży będzie mogli poznać wodną historię miasta, a także o mijanych budynkach. Trochę czasu spędzicie w śluzie, bo poziom wody musi się podnieść o ponad trzy metry. Trasa Staromiejska wiedzie koło katedry, Opery Novej, Wyspy Młyńskiej, zabytkowej śluzy i budynku byłej Dyrekcji Kolei Państwowych. Sporo informacji dowiedziecie się o Kanale Bydgoskim, który łączy Wisłę i Odrę. Ma 24,77 kilometra długości, a różnicę poziomów wody wyrównuje sześć śluz. Wycieczka trwa godzinę, bilet normalny kosztuje 15 zł. Rejsy odbywają się od maja do września. Katedra. Widok ze statku Weekend w Bydgoszczy – Exploseum Kolejne miejsce znajduje trochę poza miastem, więc lepiej będzie zjeść obiad, będąc jeszcze w centrum. Jesteście blisko Starego Rynku i ulicy Jatki, więc nie powinniście mieć kłopotu ze znalezieniem lokalu. Nam smakowało w znajdującej się w Rynku „Katarynce”. Będziecie teraz musieli opuścić miasto, więc może od razu przygotowujecie się do powrotu do domu, aby nie wracać do centrum. Ta uwaga jest dla tych, którzy przyjechali do Bydgoszczy własnym samochodem. Jak dojechać na miejsce napiszę na końcu tego rozdziału. Epxploseum to pozostałość po dawnej fabryce materiałów wybuchowych, produkującej dla III Rzeszy między innymi trotyl, nitroglicerynę i proch bezwonny. Mieściła się ona w lesie w budynkach żelbetonowych z płaskim dachem. Podczas zwiedzania obejrzycie poszczególne budynki i korytarze. Dowiecie się, jak wyglądała praca i produkcja. Marcin w Exploseum Własnym samochodem należy jechać ulicą Glinki, potem skręcić w ulicę Bydgoskich Przemysłowców, a następnie w ulicę Petersona. Możliwy jest też dojazd drogą krajową numer 10, z której należy skręcić na wysokości Parku Przemysłowego. Jedzie tu też autobus numer 68 E Exploseum czynne jest od wtorku do niedzieli w godzinach Bilet lepiej zarezerwować wcześniej przez telefon. Zwiedzanie z przewodnikiem kosztuje 35 zł (bilet normalny) Mam nadzieję, że spodoba Wam się weekend w Bydgoszczy. Jeśli chcecie odwiedzić więcej miejsc w Kujawsko-Pomorskim, zerknijcie tu; jesteście ciekawi, co u nas słychać, śledźcie nas na Facebooku i Instagramie. lubicie zwiedzać Polskę, kupcie naszego ebooka, szczegóły znajdziecie w tym wpisie, a klikając na zdjęcie poniżej, przeniesiecie się do naszego sklepu. Polska na dobry nastrój Poniższy link jest afiliacyjny, będzie nam miło, gdy z niego skorzystacie.

bydgoszcz w jeden dzień